sobota, 13 czerwca 2015

Rekordy na treningach

Czy możliwe jest pobijanie rekordów na treningach? Co nam to daje? Czy na pewno rekord treningowy jest rekordem i możemy brać go oficjalnie pod uwagę? Zobaczmy...

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest oczywista: TAK! Taka sytuacja zdarza się tylko osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganie/trenowaniem. Wstając z kanapy wraz ze swoimi naturalnymi ciężarami zrobiliśmy pierwszy krok, aby pozbyć się tego zbędnego balastu. Już po paru treningach można zauważyć sporą różnicę, niższe tętno, mniej tłuszczu itd.; co za tym idzie momentalne poprawa swoich wyników. Wydawać się może, że z treningu na trening pobijamy rekord. Czy jednak na pewno tak jest?

U amatorów biegania, którzy mają za sobą jakiś staż biegowy sprawa wygląda trochę inaczej. Czasem pojawi się rekord na treningu, czasem nie. Wyżej wymienieni biegacze z  reguły mają lepszy/gorszy plan treningowy, który rozpisany jest pod konkretne zawody. Co za tym idzie? To właśnie na tych zawodach ma zostać pobity rekord, a nie podczas treningów.

U wyczynowych sportowców takie zjawisko na pewno nie występuje!

Jak mierzymy „rekordy” podczas treningu i zawodów?Mimo, że zegarki z GPSem są coraz popularniejsze, to jednak większość ludzi biega z Endomondo w telefonie. Jedno i drugie jest oparte o technologii GPS. Nie będę tutaj uświadamiał ludzi jak działa GPS i dlaczego nie można porównywać wyników z Endomondo do oficjalnych wyników na zawodach, bo to po prostu wydaje się śmiesznie. Czasem trafia mnie szlaq, gdy czytam wpisy „Endomondo zmierzyło mi 5,2 km z czasem 25 min! Przecież mam rekord! Są błędy w wynikach i od razu robią awanturę organizatorowi. Proponuję trochę się ogarnąć i wrócić do szkoły, albo przynajmniej zacząć używać mózgu! To tutaj uświadamiam -> jeżeli trasa nie ma atestu to i oficjalnego rekordu życiowego nie ma. Nie zależnie od tego czy zaznaczyło nam dobrze trasę czy też nie. Dlaczego? Bo takie mamy przepisy! :D

Słuchawki i telefon z Endomondo - zabójcze połączenie!
Takie to jest Endomondo w telefonie


Ewentualne pobicie „rekordu” na treningu utwierdza nas w przekonaniu, że na zawodach będzie jeszcze lepiej. Rośniemy w siłę, a nasza psychika staje się niezniszczalna.


PS. Stadion lekkoatletyczny ma 400 m żaden GPS tego nie zmieni J