czwartek, 27 października 2016

3. PZU Półmaraton Królewski


3. PZU Półmaraton Królewski pomimo swoich mankamentów jest jednym z moich ulubionych biegów. Długo zastanawiałem się czy napisać cokolwiek o biegu, który zamiast podbudować psychicznie zadziałał w drugą stronę. Z założonego wyniku nic nie wyszło.

Ta edycja biegu była zupełnie inna od poprzedniej (czyt. więcej). Rok temu szedłem jak burza, a w tym po prostu poszło coś nie tak. Śniadanie było standardowe: bułka z masłem i dżemem, a do tego aromatyczna kawa. Taki breakfast miał dodać energii i dodał. Przybyłem przed biegiem odpowiednio wcześnie, pokręciłem się, posłuchałem muzyki (ciekawe czy ktoś zgadnie co dudniło w słuchawkach), doładowałem się żelem i ruszyłem w końcu na start.

Pogoda nikogo nie rozpieszczała. Kilka stopni, deszcz i momentami zimny wiatr przeszkadzała w szybszym biegu. Po głośnym odliczaniu i wystrzale startera wystartowałem zakładanym tempem 4:40/km. Takie tempo chciałem utrzymać do samego końca, a na finiszu urwać się mojemu tacie i pokazać plecy. Ze względu na wąski początek trasy biegło się źle, ciągła zmiana tempa, wymijanie, obieganie, poruszanie się zygzakiem pomiędzy lansiarzami, którzy przeliczyli siły na zamiary to stanowczo nie dla mnie. Reszta przebiegała według planu aż do 16 km, gdzie nastąpiło coś co nigdy nie spotkało mnie na biegu. Wielki problem żołądkowy skutecznie powstrzymał mnie od złamania bariery 1:40. Poczułem zrezygnowanie i przygnębienie. Poruszałem się wolniejszym tempem. Jednakże ostatni 2 kilometrowy odcinek trasy pokonałem szybciej. Nagły przypływ witalności pozwolił uzyskać na mecie rezultat 1:41:01... Shit! 


3. PZU Półmaraton Królewski był imprezą kończącą Krakowską Triadę Biegową. Niestety nie załapałem się na statuetkę. Do tej pory pluję sobie w brodę, że nie ukończyłem Cracovia Maraton. Pomimo swoich niedociągnięć w/w  zawody są godne polecenia. Mam nadzieję, że organizator poprawi to co jest do poprawy i wszyscy będą zadowoleni. Imprezę oceniam na bardzo dobry z minusem!


Zapowiadam, że w przyszłym roku odgryzę się! Trening pod 16. PZU Cracovia Maraton już rozpisany. Więc do dzieła i lecę na trening!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz