środa, 15 marca 2017

3. Myślenicki Bieg Uliczny


Do biegania w Myślenicach zawsze podchodzę z pewną rezerwą. Tym co przekonało mnie do wzięcia udziału w tej imprezie był termin, szybka, dobrze wymierzona trasa i chęć sprawdzenia się czy moje budowanie formy pod maraton idzie w dobrym kierunku.
12 marca, to właśnie na ten dzień został zaplanowany 3. Myślenicki Bieg Uliczny i sprawdzian mojej aktualnej formy. Gdyby nie wczesna pobudka, śniadanie w biegu i sprint na busa myślę, że same zawody byłyby bardziej udane.

Wraz z klubem ITMBW dojechaliśmy na miejsce dosyć wcześnie, co z kolei bardzo mi odpowiadało. Ten czas wykorzystałem na motywowanie się i pełną mobilizację. W końcu miałem trochę wygórowany cel; złamać upragnione 40 minut na dystansie 10 kilometrów.

Wystrzał startera nastąpił o 10:00. Fala biegaczy ruszyła! Standardowe zachowanie.. Ustawienie się w miejscu nieadekwatnym do swoich możliwości. Nie zdziwiłoby mnie to, gdyby nie były to osoby ze znanych krakowskich klubów. Pierwsze 2 kilometry biegłem tempem w granicach 3:52/km. I wiecie co? Pomimo wymijania tych co nie policzyli sił na zamiary czułem się świetnie. Uwierzyłem, że mogę osiągnąć cel.

Wraz z mijającymi kilometrami, gubiłem rytm. Trochę miejscami za wąsko, trochę zabieganie drogi przez innych sprawiło, że moje nogi zaczęły przymulać. Doczłapałem do 7 km i znikąd wyskoczył mój pacemaker, który miał biec ze mną od początku. Jego wsparcie i motywowanie na ostatnich 3 km okazało się jednak nieocenione. Za co serdecznie dziękuję!


Zawody zakończyłem z wynikiem 40:36 co jest moim drugim wynikiem na dystansie 10 km!

Przy okazji 3. Myślenickiego Biegu Ulicznego wspólnie z klubem zgarnęliśmy puchar za II miejsce pod względem liczby uczestników z jednego teamu.


Podsumowując, było wszystko co trzeba. Dobra atmosfera, dobry bieg, nagroda i dobra regeneracja! Oby takich wyjazdów było coraz więcej!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz